Opłaty za korzystanie ze środowiska dotyczą wielu emisji.  Czy twierdzenie, że „przedsiębiorca płaci również za to, że deszcz pada” jest prawdziwe?

Mimo, że zdanie wydaje się dość absurdalne to niestety w kilku sytuacjach jest to prawda. Nie chodzi tu bezpośrednio o sam fakt opadów ale o ich efekt czyli wody opadowe i ich zagospodarowanie.  Wprowadzanie wód opadowych do wody lub ziemi (np. rozsączanie w gruncie, odprowadzanie do rowu, itp) może być po spełnieniu kilku przesłanek traktowane jako korzystanie ze środowiska i podlegać opłatom marszałkowskim z tego tytułu.

Kiedy będziemy mieli do czynienia z taką sytuacją? Muszą zostać spełnione łącznie następujące przesłanki:

  1. Teren musi być utwardzony (nie ma znaczenia rodzaj utwardzenia, zasadniczo powinno być ono nieprzesiąkliwe),
  2. Teren musi być skanalizowany (kanalizacja może być otwarta lub zamknięta) czyli emisja musi być zorganizowana,
  3. Teren musi być zakwalifikowany przez ustawodawcę jako potencjalnie zanieczyszczony (nie musi być on faktycznie zanieczyszczony). Jako taki uznaje się teren przemysłowy, handlowy, składowy ale również tereny parkingów i dróg dojazdowych.

Jeśli zostaną spełnione wszystkie ww. przesłanki i to spełnione łącznie, to wówczas jeśli przedsiębiorca będzie w takiej sytuacji odprowadzał wody opadowe do wód lub ziemi (a nie np. do kanalizacji miejskiej), będzie to oznaczało korzystanie ze środowiska. Takie działanie będzie podlegało opłatom za gospodarcze korzystanie ze środowiska. Jest to opłata ryczałtowa, naliczana za każdy metr kwadratowy terenu, którego dotyczy.

Uwaga: Płacimy tylko za powierzchnie utwardzonego i skanalizowanego terenu, które emisja dotyczy. Do powierzchni obarczonej opłatami za korzystanie ze środowiska nie wliczamy powierzchni dachów, terenów zielonych, itp.

W tym miejscu wielu z czytelników pomyśli: „po co mam utwardzać teren albo po co mam budować kanalizację, skoro za to będę ponosił w przyszłości koszty? Nie sobie woda wsiąka i spływa swobodnie…” Oczywiście twierdzenie to jest jak najbardziej logiczne i uzasadnione, z tym, że niestety w większości przypadków utwardzenie oraz skanalizowanie jest wymuszone przepisami ochrony środowiska, prawa budowlanego czy nawet kodeksu cywilnego.  (o kwestiach związanych z przymusowym utwardzeniem i skanalizowaniem pisaliśmy w kwietniu 2012)

Podstawa prawna: